Towarzyskie gry mobilne!

Celem poniższego artykułu jest ukazanie kilku gier na telefon, które świetnie się nadają do różnych spotkań towarzyskich! Spotkaliście się ze znajomymi, żeby zwyczajnie posiedzieć, pogadać – czemu by nie umilić sobie tego czasu grając w coś, dostarczając sobie deczka rywalizacji i dodatkowej rozrywki! Nasi mobilni przyjaciele (komórki) śpieszą z pomocą i dostarczają wiele tytułów, które idealnie nadają się na takowe spotkania. Oczywiście takie grono osób nie musi być jedynym – równie dobrze, zabawnie i przyjemnie możemy sobie uściślić więzy z rodziną – rodzicami, rodzeństwem, kuzynostwem – chociaż niestety czasy, w których rodzina była najważniejsza i się dużo czasu z nią spędzało powoli mijają, tak na pewno nigdy nie miną całkowicie i czasem jakiś wieczór można poświęcić i zabawić się np. ze swoimi rodzicielami.

 

Pierwsza gra została już kiedyś przeze mnie tu opisana dogłębnie, dlatego tu tylko napomnę o apce zwanej „Quizwanie”!

To jest gra, w którą możemy grać ze znajomymi jednocześnie będąc z nimi w jednym pomieszczeniu, ale też na odległość, tylko rzecz jasna każdy potrzebuje ją mieć na swoim własnym telefonie. Jak za pewne wszyscy wiemy gra polega na odpowiadaniu na pytania z różnych kategorii.  Jedna rozgrywka składa się z 6 rund, w każdej rundzie jeden z graczy (co rundę się zmienia osoba)  wybiera jedną z trzech losowo dobranych kategorii, po czym każdy musi odpowiedzieć na 3 pytania z właśnie tej wybranej kategorii (każdy gracz ma taki sam zestaw pytań). Na koniec wynik + rozdzielenie punktów. Apka jak wspomniałem świetna zarówno na jakieś spotkania towarzyskie, jak i do grania sobie w tramwaju, podczas nudnego wykładu, czy na toalecie.

 

Druga gierka już wymaga obecności grających w obrębie telefonu. Mowa o „Tabu”.

Gra ta posiada wiele odmian, jednak ogólne zasady i przebieg rozgrywki jest taki sam. Do tego można ją kupić również w „rzeczywistej wersji” jako karty. Oczywiście ma to większy klimat i fajniej jest trzymać karty w ręku, aniżeli telefon, ale wersja telefonowa ma swoje BARDZO duże plusy – jest darmowa + aktualizacje pozwalają uzyskiwać (znowu za darmo!) nowe karty zapobiegające znudzeniu się rozgrywki. O co chodzi? Gracze dzielą się na dwa zespoły – czerwony i niebieski. Zadaniem jednej osoby, trzymającej telefon jest przekazanie pozostałym osobom/osobie ze swojej drużyny jak największej ilości haseł tak, by oni zgadli o co chodzi. Brzmi jak kalambury, ALE! Do hasła mamy przypisane pięć bardzo powiązanych słów/wyrażeń, których by się chciało użyć od razu do wytłumaczenia jakie się ma hasło, ale te pięć słów są właśnie wyrazami „Tabu”, których nie możemy użyć. Jedna osoba z drużyny przeciwnej powinna nadzorować osobę zgadującą, by ta nie użyła któregoś z tych słów (nawet jak sobie ufamy, że nie ma wśród nas oszustów, to czasem się coś powie nieświadomie). Przykładowo: mamy hasło do przekazania „Biografia” – od razu chciałoby się powiedzieć, że to jest taka książka, którą się pisze o sobie samym, opisując swój życiorys. Otóż nie. W pięciu słowach Tabu mamy wymieniony „Pisać” (oczywiście nie można używać bardzo podobnych słów jak np. „napisać”), „Książka”, „Perfect”, „Urodziny”, „Życiorys”. Przez to, a raczej dzięki temu, zadanie jest nieco trudniejsze i wymaga od nas większej wyobraźni. Inny przykład – hasło „Biologia”, a zakazanymi słowami są: Przedmiot, roślina, szkoła, botanika, zwierzęta. Zdecydowanie łatwiej jest wymyślić drogę do naprowadzenia jak się gra w bardzo znajomej sobie grupie, np. mówiąc teraz „Kowalska tego uczyła w liceum!” i każdy już wie o co chodzi, ale nie z każdym hasłem jest tak łatwo. Pozostałe zasady są już do ustalenia wedle uznania. Można się dogadać czy używamy tylko słów (tak się powinno robić), czy pozwalamy też np. coś pokazać, zaśpiewać, zanucić. Ustalamy do ilu punktów gramy, jaki jest czas dla jednej osoby i wszystko inne już według naszych upodobań, lub doświadczeń z wcześniejszych rozgrywek.

 

Mało Wam? Pewnie! Kolejny tytuł, który mam do zaprezentowania tym razem w wersji mobilnej nie dostarcza tylu różnych zagadek co rzeczywista gra do kupienia w sklepie, ale trochę tego też ma, a do tego można poszukać po internecie i na pewno na różnych forach się znajdzie inne przykłady, które możemy równie dobrze wykorzystać. Tym razem przedstawiam „Czarne historie”.

Ponownie operatorem telefonu, czy kart jest jedna osoba – tak zwany Mistrz Gry. Czyta on pewną historyjkę, a dokładniej mówiąc jej zakończenie, a zadaniem pozostałych graczy jest dojście do tego jaki był przebieg owej historii, że doszło do takiego zakończenia. Mistrz Gry oczywiście posiada wyjaśnienie całości i odpowiada na pytania reszty grających. Pytania muszą być tak skonstruowane, by odpowiedziami na nie mogły być tylko słowa „tak”, lub „nie”. Zasady całej rozgrywki są do ustalenia wedle upodobań, można grać jako „Burza mózgów”, że po prostu kto ma pomysł na dobre pytanie – zadaje, nawet jakby miał zadać 3 pod rząd; można też grać, że każdy w kolejce zadaje po jednym/dwa pytania – jak tylko uznamy za lepsze. Oczywiście, co sama nazwa wskazuje, są to „Czarne historie”, czyli najczęściej kończą się one tragicznie dla kogoś (przeważnie śmiercią). Dla przykładu Mistrz Gry przekazuje informacje „Pewnego dnia ktoś wszedł do pokoju, a tam było widać otwarte okno, rozbite akwarium, a Romeo i Julia leżeli martwi na ziemii, jak do tego doszło?” Trzeba zadawać pytania typu „Czy zginęli śmiercią naturalną?”, „Czy akwarium miało coś z tym wspólnego?”, „Czy zostali zabici?”, „Czy zabójca wszedł przez to okno?” i różne tego typu pytania, by w końcu dojść do pewnego tropu. UWAGA SPOILER! Podaję niżej rozwiązanie dla przykładu jak się taka historia mogła potoczyć, jeśli ktoś nie chce wiedzieć, niech nie czyta.

Kluczowymi pytaniami byłyby „Czy do ich śmierci przyczynił się człowiek?” – dzięki czemu można by dojść, że do pokoju wskoczył przez okno kot. Ale teraz najważniejsza część – niby podstawowe pytanie, ale rzadko kto o nim myśli „Czy Romeo i Julia to byli ludzie?” – po tym Mistrz Gry odpowie przecząco i pozostaje już nam tylko dojść do tego, że kot wskoczył przez okno do pokoju na akwarium, które spadło na ziemię, a Romeo i Julia to imiona rybek, które się udusiły z braku wody. Jak widzicie, historia z jednej strony prosta, z drugiej trzeba umiejętnie dobrać pytania, by na to wpaść.

Podobnych towarzyskich gierek można znaleźć co nie miara – wyżej opisane trzy przeze mnie są moimi ulubionymi i z nich najczęściej korzystamy w gronie znajomych. Serdecznie je wszystkie polecam i liczę, że Wam również podejdą i umilą nie jedno spotkanie.


Leave a comment