BlizzCon 2015! Co nowego?

6 i 7 listopada bieżącego roku odbyło się prawdopodobnie największe święto grającej społeczności – targi BlizzCon! Myślę, że większość wie co to, czyje to i o czym to, jednak dla tych co może nie słyszeli, albo coś im tam dzwoni, ale nie w tym kościele powiem – jest to wielka, coroczna konferencja, organizowana przez firmę Blizzard Entertainment, na której twórcy opowiadają o swoich grach, najczęściej o nowościach, które w najbliższym czasie będą wprowadzać, jak np. nowe dodatki do poszczególnych gier, albo nawet nowe gry!

 

Historią konwent ten sięga aż 11 lat wstecz, z roku na rok ciesząc się coraz większą ilością fanów. Pierwszy BlizzCon odbył się w 2005 roku, na którym zjawiło się 7000 fanów. Wówczas zapowiedziany został pierwszy dodatek do gry MMORPG World of Warcraft nazwany The Burning Crusade (TBC). Ileż to czasu minęło? Ileż dodatków już wyszło od tego czasu? A tak czy siak wspomniany właśnie przeze mnie dodatek jest prawdopodobnie ulubionym dodatkiem wśród graczy, zwłaszcza dzięki klimatowi jaki dostarczał. Może jest inaczej – nie wiem, ale jest to zarówno moje zdanie jak i dokładnie WSZYSTKICH (tak, to oznacza 100%) znajomych, których pytałem, lub rozmawiałem o tym tytule. 8000 osób płacących 125$ (taka była wówczas cena dwudniowego biletu) za wejście na taki konwent robi wrażenie. Co zatem powiecie na wyniki, które BlizzCon zbiera od 5 lat? Od roku 2010 do bieżącego włącznie konferencja ta przyciąga już po 25000-27000 fanów płacących już nie 125$, lecz 199$ za wejście! Jeśli jednak komuś wciąż wydaje się to mała liczba, jeśli ktoś uważa, że nazywam to najważniejszą imprezą graczy na świecie, a przybywa tam „tylko” 27000 fanów wyjaśniam – ta liczba jest maksymalna, jaką można uzyskać, gdyż konwent odbywa się co roku w Anaheim Convention Center w Kalifornii, gdzie 27000 to jest maksymalna ilość miejsc! Może w najbliższych latach Blizzard postanowi zmienić miejsce, w którym będą organizować BlizzCon, by można było pomieścić większą liczbę fanów? Zobaczymy! Oczywiście dla uczestników konferencji przewidywane są zawsze jakieś upominki zarówno te rzeczowe, jak i unikalne przedmioty w grach Blizzarda, których nie można zdobyć w inny sposób, bo jakoś kupujący bilety i przybywający na te targi trzeba wyróżnić od dziesiątek, czy setek tysięcy ludzi oglądających relację z konferencji przez Internet z serwisów takich jak twitch.tv. Oprócz tego co roku po zakończeniu konferencji odbywa się koncert słynnego na cały świat zespołu. Do tej pory konwent zamykały takie zespoły jak: The Offspring, Ozzy Osbourne, Blink-182, Metallica, czy Linkin Park!

 

Jednak nas głównie interesuje obecny rok, konferencja, która zaledwie tydzień temu miała miejsce. W tym roku została wprowadzona innowacja, która nawiasem mówiąc była idealnym pomysłem Blizzardu na dodatkowy zarobek! Jeśli dla kogoś nie starczyło biletów, albo zwyczajnie ktoś woli się jakoś wyróżnić, czy nie ograniczać do oglądania na streamie, który nigdy nie daje nam 100% pewności, że w pewnym momencie nie padnie – była możliwość kupienia tak zwanego biletu wirtualnego, który upoważniał do oglądania konferencji na specjalnym serwerze dostępnym tylko dla posiadaczy tegoż biletu. Oczywiście posiadacze takiego przywileju również otrzymali masę różnych bonusów do praktycznie każdego tytułu oferowanego nam przez tę firmę. Świetny pomysł! Wirtualny oczywiście był odpowiednio tańszy od swojego rzeczywistego odpowiednika, ale moim zdaniem sprzedaż wirtualnych biletów mogła przynieść twórcom większy dochód niż sprzedaż tych stacjonarnych. Spójrzmy teraz na to co zostało zapowiedziane dla poszczególnych tytułów.

Zacznę od czegoś, co do tej pory jeszcze nie miało miejsca na żadnej poprzedniej edycji. Ma to jedynie pośredni, czy tematyczny związek z grami – zapowiedziany został oficjalnie film pt. „Warcraft”! Oczywiście o tym, że takowy film powstaje wiedział cały świat już od dawna, ale ogłoszone zostało, że właśnie podczas BlizzCon 2015 pierwszy raz na świecie, premierowo oraz na żywo zostanie zaprezentowany oficjalny trailer tego filmu!

Zdania co do tego są podzielone. Spotkałem się z wypowiedziami, że w trailerze zostało zbyt dużo pokazane i idzie się domyślić 80% fabuły. Mimo to, ja przewiduję temu filmowi sukces. To jednak jest świat Warcrafta. Sam ten fakt powoduje dreszcze u dużej liczby zwolenników. Porównałbym to do Gry o Tron. Jest to serial, który z reguły w praktyce wygląda tak, że sezon ma 10 odcinków, z czego przez pierwsze 8 się nic nie dzieje i dopiero w ostatnich dwóch, trzech jest wielkie BUM. A mimo to zarówno ja jestem fanem tego serialu, a ogólnie w rankingach seriali zajmuje on niepodważalne pierwsze miejsce wszechczasów. Właśnie przez ten klimat! Nawet jeśli przez cały odcinek się nic nie dzieje, to i tak ludzi to mega ciekawi, każdy dialog każdej postaci wydaje się fajny, nawet jeśli nic nie wnosi do całości. Z światem Warcrafta jest podobnie! Do tego podobno reżyser filmu zapowiedział, że chce stworzyć trylogię, a od tego czy ten pomysł przejdzie zależy pewnie sukces tego właśnie tytułu. Jednak jak już wspomniałem dwukrotnie, tak to powtórzę podsumowując – moim zdaniem możemy być o to bezpieczni i doczekamy się całej trylogii ze świata Azeroth.

Przejdźmy teraz do gier! Pozostając w świecie Warcrafta. World of Warcraft – jedyna gra MMORPG, która nie jest jeszcze darmowa i wymaga cyklicznego płacenia za dostęp do niej, a mimo to wciąż przyciąga 5,5 MILIONA graczy, którzy ani myślą, by przestać za to płacić. Tym razem nic super innowacyjnego nie zostało zapowiedziane, Blizzard dopowiedział jedynie kilka nowinek odnośnie wcześniej już ogłoszonego nowego dodatku – Legionu. Pokazany został również nowy cinematic o dodatku!

Dodatek pojawi się najbliższego lata i przysparza wszystkich o głębokie oddechy, gdyż nawiązuje on do wspomnianego przeze mnie wcześniej, ulubionego dodatku – The Burning Crusade! Do tego zostaje w nim wprowadzona nowa klasa – Demon Hunter!

Kolejnym tytułem, o którym ostatnio jest bardzo głośno jest Overwatch. Na serwisie możecie odnaleźć artykuł, w którym opisywałem tą grę, więc tutaj nie będę się specjalnie rozwodził i jedynie tytułowo napomnę, iż jest to nowa gra typu FPS, do której aktualne są zamknięte beta-testy. Na BlizzConie została zapowiedziana nowa mapa oraz nowe postacie. Do tego oficjalnie zostało potwierdzone, że gra wystartuje w pełni dla wszystkich na wiosnę 2016! Jednak dla wszystkich co marzyli, że sobie w to za darmo pograją, Blizzard ogłosił też przykrą wieść. Niestety nie będzie to gra F2P (Free to play) jak np. Hearthstone, czy Heroes of the Storm, ale trzeba będzie ją kupić. Już teraz jest dostępna w przedsprzedaży i tutaj co ciekawe – na trzy różne platformy. Jakiś czas temu rozmawiałem ze znajomym, który powiedział mi, że podobno Blizzard podpisał jakiś kontrakt z Microsoftem i ten właśnie kolega podejrzewał, że Blizzard wyda w związku z tym jakąś grę na konsolę. I tak właśnie się stało! W Overwatch będziemy mogli grać zarówno na PC, PS4 jak i Xbox One!

Jeśli chodzi o Starcraft dużo nie zostało powiedziane, dlatego, że na dniach – 3 dni po konferencji miał wyjść już nowy dodatek do gry – Legacy of the Void. Dodatek, który głównie skupia się na frakcji Protosów. Fani Starcrafta pewnie zbyt dużo się nie spodziewali po tej konferencji, jednak Blizzard zdołał ich zaskoczyć, gdyż zapowiedział pewną nowość – tak zwane Mission Packi, które będą wchodzić do gry!

W Heroes of the Storm doczekaliśmy się kilku nowinek! Po pierwsze została zapowiedziana nowa mapa – spoko, zawsze coś. Ale oprócz tego dwie całkowicie nowe i fascynujące informacje! Po pierwsze pojawi się nowa postać Cho’Gall – wielki, dwugłowy ogr. Co jest w tym takiego fascynującego? Otóż będzie to pierwsza powstać w historii gier MOBA, którą będzie musiało kontrolować jednocześnie dwóch graczy! Jeden gracz na jedną głowę! Tego jeszcze nie było i z pewnością dostarczy nie lada rozrywki, a jednocześnie zmusi do większej kooperacji oraz doskonalszej taktyki! Co więcej – powstaje nowy tryb gry nazwany Areną. Będzie to mode, w którym będzie po prostu czysta walka między drużynami na arenie, ale co ciekawe – przed grą każdy z graczy dostanie do wyboru jedną z trzech zupełnie losowych postaci. W puli będą wszystkie postacie dostępne w grze, także można będzie dostać dosłownie cokolwiek, a co jeszcze lepsze – nie będzie tu ograniczenia do jednej takiej samej postaci w drużynie. Jeśli tak się trafi to będzie można grać nawet w 5 osób tą samą postacią!

Na koniec nowości w mojej ulubionej grze i tej, której poświęcam najwięcej czasu zarówno na grę, jak i na pisanie artykułów na jej temat – Hearthstone! Wszyscy byli na 99% pewni, że zostanie zapowiedziany nowy dodatek do gry. Jako, że ostatnio wyszły po prostu nowe rodzaje paczek, to tym razem wszyscy spodziewali się nowej przygody. Nie myliliśmy się! Dodatek noszący nazwę League of Explorers jest nową przygodą w grze, jednak Blizzardowi udało się zaskoczyć wszystkich! Do tej pory były 4 dodatki i każdy wychodził około miesiąc czasu po oficjalnej zapowiedzi. Tym razem po tym jak developerzy ogłosili nazwę nowego dodatku zdradzili, że pojawi się on już … w następnym tygodniu! To również moim zdaniem sprytny chwyt marketingowy, gdyż, aby zakupić „za darmo” pierwsze skrzydło trzeba mieć 700 golda, które uzbierać w tak krótkim czasie jest ciężkie, więc z pewnością Blizzard spodziewał się znacznie większej ilości kupionych części przygody za realne pieniądze (sam tak zrobiłem!). Dodatek składa się z 4 skrzydeł, które dodadzą 45 zupełnie nowych kart do gry. Do tego zapowiedziane zostało, że ta przygoda będzie się nieco różnić od pozostałych (co jest prawdą, ale o tym będzie osobny artykuł w swoim czasie). Dodatkowo ogłoszony został nowy mechanizm – Discover. Karty z takim keywordem będą działać trochę na zasadzie hunterowego Trackingu. Dostajemy do wyboru 3 karty, z których jedną możemy wziąć na rękę, z tą różnicą, że te karty dostajemy całkowicie losowe z wszystkich kart w grze, a nie z tych z talii. Jakie te karty? Różnie, jedne karty mają np. Discover a 1-mana cost minion, inne Discover deathrattle minion, inne Discover a spell. Zależnie od karty z tą mechaniką, takie 3 karty dostaniemy do wyboru. Trzeba przyznać, że ciekawa opcja, jednak zdaniem sporej części graczy, trochę zbyt idąca w stronę, której wszyscy się obawiają – stronę RNG, czyli losowości. Nie mamy tak naprawdę wpływu na to co dostaniemy i nieraz taka losowość może przesądzić o grze. Ale oczywiście jest to gra karciana, więc jakkolwiek na to nie patrzeć, szczęście w takiej grze też się liczy i trzeba to mieć na uwadze!


Leave a comment