Blizzard nie kończy zachwycać – Heroes of the Storm!

Heroes of the Storm to kolejny głośny tytuł jakim obdarował nas wszystkich niezawodny Blizzard Entertainment. Nie mogło być inaczej! Firma ta podbijała już świat grami takimi jak World of Warcraft, Diablo, Starcraft, Hearthstone i śmiało mogła ubiegać się o miano najlepszego producenta gier online na świecie. Jednak brak wśród wyżej wymienionych tytułów dwóch na pewno głośnych typów gier. Nie ma tu typowego FPSa (który nawiasem mówiąc już jest zaplanowany i niedługo rozpoczną się beta testy gry o tytule Overwatch, która już nawet pojawiła się w menu wyboru aplikacji Battle.net) oraz gry typu MOBA (Multiplayer  Online Battle Arena). Czym jest MOBA? Brzmi obco? Może tylko w pierwszej chwili, gdyż jestem przekonany, że każdy z Was słyszał o grach takich jak League of Legends, czy Dota. Tak! Właśnie sieciówka w takim stylu jest już dostępna dla wszystkich za darmo (od czerwca tego roku) i nosi wyżej wspomniany przeze mnie tytuł Heroes of the Storm!

Ktoś rzekłby nuda. Co nowego można wprowadzić, co nie wskazywałoby na to, że nowa gra typu MOBA nie będzie po prostu w większości kopią przykładowo League of Legends. Otóż mam dla Was niespodziankę – Heroes of the Storm różni się BARDZO od wcześniej znanych tytułów i myślę, że między innymi tym przyciągnęła taką ilość fanów do tej pory, że już śmiało organizowane są profesjonalne turnieje! Choć oczywiście główny i jedyny tak naprawdę dający ostateczne zwycięstwo cel jest jeden i ten sam – zniszczyć bazę naszych oponentów!

Pierwszą innowacją i myślę, że niezwykle cieszącą szczególnie fanów produkcji Blizzarda, są postacie w tej grze. Otóż stając się nowym graczem, ale znającym świat Blizzarda, nie będzie sytuacji jak w LoLu – wchodzimy do gry i nagle staje przed nami ponad 100 całkowicie nie znanych nam postaci, które będą nam się jeszcze przez długi czas mylić. Nie tutaj! Znacie Thralla i Jainę Proudmoore? A może Tyraela i Kerrigana, albo Zeratula i Novą? Tak! Heroes of the Storm daje nam możliwość wcielenia się w postacie z innych gier tego samego producenta. Mamy do wyboru najbardziej znane postacie z WoWa, Diablo, Starcrafta! Umiejętności ich też nie są przypadkowe, tylko powiązane ze stylem walki jaki prezentuje dana postać w jej pierwowzorze. Dzięki temu mamy przykładowo możliwość rozstrzygnięcia wielu znanych pojedynków jak walka Arthasa z Utherem, albo możemy sprawdzić jak dwie podobne do siebie postacie, ale z dwóch różnych światów spiszą się w walce między sobą, czy też stając po jednej stronie np. Zeratul walczący z Illidanem! Jeśli chodzi o mnie – MEGA!

Pozostając przy postaciach poznajmy też typy postaci. Oczywiście jest odwieczny podział na postacie typu melee (walczące wręcz), albo ranged (na dystans). Ale do tego są też 4 rozejścia. Możemy zagrać Zabójcą (Assassin) – jak np. Illidan, Wojownikiem (Warrior) – jak np. Muradin Miedziobrody, Pomocnikiem (Support) – jak np. Malfurion, albo Specjalistą (Specialist) – jak np. Jaina Proudmoore. Zabójcy charakteryzują się zwykle możliwością zadania ogrooomnych obrażeń, jednak są z reguły dość „papierowi”, czyli mało wytrzymali, więc należy na siebie uważać i grać na tyle umiejętnie, by zadać „Tons of damage”, ale też nie zginąć za szybko, lub wcale. Wojownik może śmiało rzucić się w środek walki, przyjmować w siebie obrażenia, starając się skupić je na sobie, zamiast na mniej wytrzymałych współwalczących ze sobą postaciach. Pomocnik wspiera swoją drużynę umiejętnościami leczącymi, czy różnymi wzmocnieniami, lub osłabieniami i negatywnymi efektami dla drużyny przeciwnej. Natomiast specjalista z reguły charakteryzuje się umiejętnościami oblężniczymi, lub zwyczajnie stosującymi magię ofensywną.

Dalej mówiąc o postaciach przenieśmy się do rozgrywki. Każdy bohater zaczyna mając od razu wszystkie swoje podstawowe skille z wyjątkiem ultimate. Mogą to być umiejętności zarówno aktywne jak i pasywne i z reguły są rozmieszczone pod hotkeyami pod Q,W,E,R (ultimate) oraz niektóre postacie mają też jakąś umiejętność pod skrótem klawiszowym D. Levelując postać, nie musimy rozwijać naszych umiejętności, w sposób taki, że jedynie zwiększamy moc tej umiejętności, ale po każdym wbitym poziomie mamy do wybrania jeden z przeważnie pięciu możliwych talentów. Oczywiście jest to też wzmocnienie tej umiejętności, jednak nie zawsze, a w zasadzie chyba nawet rzadziej chodzi tu jedynie o poprawienie statystyk umiejętności, jak ilość zadawanych/leczonych obrażeń, czy czas trwania czegoś. Każdy talent dodaje jakiś ciekawy efekt do umiejętności, niekiedy zmienia nawet trochę zasadę działania.

Inną moim zdaniem fajną zmianą jest fakt, że levelujemy jako cała drużyna jednocześnie. Nikt nie dostaje indywidualnie punktów doświadczenia, tylko są one rozdzielane na cały team. Czyli nie spotkamy się z sytuacją, że powiedzmy na innej linii, komuś z naszej drużyny nie idzie i ginie cały czas, to za chwilę się okaże, że my osobiście, nawet nie ginąc w ogóle, mamy powiedzmy 9 lvl, a za moment nam wparuje bestia z innej linii, nafeedowana po wsze czasy, co już ma 12 lvl i nas zabije w 3 sekundy, bez żadnych szans z naszej strony, by mu cokolwiek zrobić. Oczywiście może się zdarzyć sytuacja, że cała nasza drużyna ma powiedzmy 9 lvl, a drużyna przeciwników już 11, ale jeśli już mamy do czynienia tutaj z tak dużą przewagą na skalę całej drużyny, to znaczy, że nie jakiś jeden słabszy gracz się nam trafił i psuje rozgrywkę, tylko raczej całej naszej drużynie nie idzie. Oprócz tego taka przewaga nawet całej drużyny rywali nie jest jednoznaczna z ich automatyczną wygraną. Wyobraźcie sobie jakby w LoLu cała drużyna miała 2 lvle więcej od najlepszej postaci naszej drużyny. Surrender! Waste of time! A tutaj? Niekoniecznie! Gdyż tutaj większą wagę od samego PvP, mają obiektywy i pewne zadania, które musimy wykonywać na konkretnych mapach.

A jeśli już mowa o mapach. Oto kolejna, może nie powiem przewaga nad LoLem, gdyż to zależy od gracza co woli, ale na pewno różnica. W LoLu do znudzenia grana jest na najwyższym poziomie i na większości gier rankingowych mapa Summoner’s Rift, czyli klasyczne pole bitwy do walki 5 vs 5. Tutaj natomiast mamy dostępne 8 różnych map, z których jedna jest losowana przed każdą grą i na każdej mapie chodzi o zupełnie coś innego! Oto one:

POLE BITEWNE WIECZNOŚCI

Tutaj co jakiś czas na środku rozpoczyna się walka pomiędzy dwoma nieśmiertelnymi. Jeden jest po naszej stronie, drugi przeciwko. Zadaniem obu drużyn jest pomóc wygrać walkę temu naszemu. Wówczas on przenosi się na jedną z linii i pomaga nam w niszczeniu bazy przeciwnika, a trzeba przyznać, że jest to ogromna, wytrzymała i dużo bijąca bestia! Strategie mogą być przyjęte dwojako. Można w pełni sił napierać po prostu i atakować wrogiego nieśmiertelnego, albo bronić naszego przed drużyną przeciwną. Wybór odpowiedniej strategii może zależeć od tego, czy wielki IMMORTAL stanie po Waszej stronie.

 

GROBOWIEC PAJĘCZEJ KRÓLOWEJ

Tu naszym głównym zadaniem jest zbieranie klejnotów, by obdarować nimi Pajęczą Królową. Wylatują one z pająków, które chodzą z mobami po liniach oraz z zabitych bohaterów. Jako drużyna musimy odpowiednią ilość takich klejnotów złożyć w ofierze i wówczas na każdej linii pojawiają się podwładni Pajęczej Królowej, którzy pomagają nam w walce, gdy zostaną zabici, zbieranie klejnotów zacznie się od nowa, z tym, że drużyna, która poprzednio przywołała wielkie pająki, potrzebuje teraz oddać kilka klejnotów więcej. Należy tutaj uważać, by nie mieć zbyt dużej ilości drogocennych kamieni przy sobie, gdyż w przypadku śmierci, wylatują nam wszystkie i musimy zbierać od nowa.

 

PODNIEBNA ŚWIĄTYNIA

Żebyście nie mówili, że wszędzie tylko przyzywamy jakieś bestie, które nam pomagają pushować, tutaj dla odmiany co jakiś czas na mapie aktywują się świątynie. By ich moc sprzyjała naszej drużynie, należy stać w ich obrębie i nie dać się strażnikom, którzy będą się pojawiać, by z nami walczyć, ani drużynie przeciwnej, która też będzie chciała zająć te błogosławione miejsca. Drużyna, która utrzyma przewagę pod świątyniami, wyłoni się laser, który będzie z ogromną siłą ciskał w kondygnacje rywali.

 

OGRÓD GROZY

Na tej mapie przyjdzie nam walczyć wśród ogrodów. Powinno być miło, prawda? Otóż za dnia – owszem, ale nocą? W nocy pośród krzewów pojawiają się truchła, które musimy unicestwiać. Z zabitych stworków będą wylatywać nasiona, które należy zbierać. Drużyna, która jako pierwsza uzbiera 100 nasion, będzie miała możliwość uwolnienia w swojej bazie wielkiego Ogrodowego Koszmara, z tą różnicą, że tym razem jeden z nas się w niego zamieni, zyskując niewyobrażalną siłę i nowe umiejętności. Gdy rywale się już uporają z nami w skórze potwora, po prostu nasz bohater wyleci nienaruszony i może kontynuować walkę. Oczywiście to nie jest gra do jednego przejęcia potwora! Noc nastanie wielokrotnie.

 

ZATOKA CZARNOSERCEGO

Walka w porcie? Czemu nie! Tu mamy poniekąd połączenie zasad z map Podniebna Świątynia oraz Grobowiec Pajęczej Królowej. Naszym zadaniem jest zbieranie monet – dublonów – które wylatują z zabitych bohaterów, najemników oraz od czasu do czasu pojawiających się skrzyń na skarby. Gdy już uzbieramy i oddamy określoną ilość, statek Czarnosercego swoimi armatami zacznie ostrzeliwywać struktury rywala. Należy uważać tak jak poprzednio, by nie mieć zbyt dużej ilości monet przy sobie, gdyż w przypadku śmierci – tracimy wszystkie.

 

SMOCZE WŁOŚCI

Ponownie przyjdzie nam walczyć wśród ogrodów. Jednak w przeszłości miejsce to wyglądało zupełnie inaczej, a mianowicie było ognistą krainą zamieszkaną przez smoki! Na mapie znajdują się dwie świątynie, po jednej odpowiednio na górnej i dolnej alejce. Co jakiś czas będą one się aktywować i wówczas naszym zadaniem jest przejąć kontrolę nad nimi (stojąc w ich obrębie). Tutaj jednak, by to przyniosło pożądany efekt, jedna drużyna musi mieć aktywowane obie świątynie w jednym czasie! Gdy tak się stanie, zostaną wystrzelone promienie w kierunku posągu smoczego rycerza, znajdującego się przy środkowej alejce. Jeden z graczy musi wówczas podejść i aktywować pomnik, po to by zamienić się w ogromnego smoka!

 

NAWIEDZONE KOPALNIE

Klimat dla tych lubiących truposzy też musiał zostać uwzględniony na jednej z map! Jak sama nazwa mapy wskazuje, mamy tu do czynienia z kopalnią, do której wejścia będa co jakiś czas odblokowywane. W podziemiach przyjdzie zmierzyć nam się z rozsianą armią nieumarłych. Z pokonanych zombiaków będą wylatywać czaski, które należy zbierać. Ogólna ich liczba, dla obu drużyn łącznie wynosi 100. Gdy wszystkie zostaną zebrane, na powierzchni dla obu drużyn pojawi się niedługo golem, który będzie walczył dla nas. Jednak jeden z teamów – mianowicie ten, który uzbierał więcej czaszek – otrzyma silniejszego stronnika. Różnica też ma znaczenie, gdyż powiedzmy jak stosunek czaszek będzie wynosił 51-49, to siła golemów, nie będzie aż tak zróżnicowana, jednak, gdy jedna z drużyn uzbiera 80, a druga tylko 20… Niech ta druga zaczyna już się modlić!

 

PRZEKLĘTA KOTLINA

Co jakiś czas, w całkowicie losowych miejscach na mapie pojawiać się będzie przedmiot do zebrania, który dosłownie rzecz ujmując jest daniną od Władcy Kruków. Oczywiście mówiąc „całkowicie losowe miejsce” mam na myśli takie, które jest dostępne zarówno dla jednej, jak i drugiej drużyny, czyli nie pojawi się to nagle komuś pod samą bazą. Może pojawić się bliżej bazy rywali, może bliżej naszej, może dokładnie pośrodku, ale na pewno obie drużyny, będą miały do tego równie łatwy dostęp. Gdy jeden z teamów zbierze już 3 takie itemy, Władca Kruków rzuci klątwę na drużynę rywali, która sprawi, że wszystkie budynki, które mają zdolność atakowania – utracą tę zdolność oraz wszystkie moby wychodzące z bazy rywali będą miały tylko i wyłącznie 1 punkt hp. Oczywiście to się utrzymuje tylko przez jakiś czas, potem znika i daniny można zbierać od nowa.

 

Do wyżej wymienionych map niedługo dojdzie kolejna, gdyż na Gamescom, które odbywało się z początkiem sierpnia, przedstawiciele Blizzardu ogłosili, że najnowsza mapa jest już w fazach testowania!

Co jeszcze odróżnia HotS od innych gier MOBA? Chociażby obozowiska potworów „w lesie”. Tutaj pokonanie takich potworów, czy jakiegoś bossa, oznacza, że za moment one ożyją, by stanąć po naszej stronie. Wyjdą na linię i atakują razem z nami! Do tego statystyki liczą się w jednej kolumnie sumując nasze zabójstwa jak i asysty, co eliminuje ryzyko kłótni w zespole, które często się zdarzają na niskim poziomie o przysłowiowy „ks”, czyli dobicie rywala, które należało się komuś innemu. Tu wszystko liczone jest razem, jedynie dla satysfakcji, w momencie zabójstwa jest pokazane, kto dokładnie zadał ostatni cios. Dochodzi do tego wszystkiego fakt, że (w grach trybu normalnego) postać, którą chcesz zagrać wybierasz już przed grą. Nie ma niepotrzebnych kłótni, że ten nie chce grać supportem, a tamten specjalistą. Grasz tym, czym chcesz! Różnic jak i podobieństw jest jeszcze mnóstwo, jednak każdy najlepiej się o tym przekona na własnej skórze … czy tam klawiaturze!

 

WYMAGANIA SPRZĘTOWE

Rekomendowane: Intel Core i5 3.3 GHz/AMD FX-8350 4 GHz, 4 GB RAM, karta grafiki 1 GB GeForce GTX 650/Radeon HD 7790 lub lepsza, 10 GB HDD, Windows 7/8 64-bit

Minimalne: Intel Core 2 Duo E6600 2.4 GHz/AMD Athlon 64 X2 5600+ 2.8 GHz, 2 GB RAM, karta grafiki 256 MB GeForce 7600 GT/Radeon HD 2600 XT lub lepsza, 10 GB HDD, Windows XP/Vista/7/8

 

 

 

 

 


Leave a comment