Wiemy już wszystko o nadchodzącym dodatku do Hearthstone!

21 kwietnia miał miejsce oficjalny stream Hearthstone’a, na którym dowiedzieliśmy się już niemal wszystkiego o nadchodzącym i długo wyczekiwanym dodatku – Whispers of the Old Gods. Co więc już wiemy? Dodatek pojawi się oficjalnie na serwerach: 26 kwietnia na amerykańskim oraz 27 kwietnia na europejskim. Podział ten myślę ma na celu uniknięcie sytuacji jaka miała miejsce przy wypuszczaniu ostatniej ekspansji jaką był The Ground Tournament. Serwery były momentalnie tak przeciążone, że zrobienie czegokolwiek było niemożliwe, a co dopiero żeby komuś udało się wejść w sklep, kupić paczki i je otworzyć. Jak będzie tym razem? Zobaczymy już za kilka dni!

Dzień przed streamem dowiedzieliśmy się też w końcu, które karty z klasycznego setu zostają znerfione, czyli osłabione. Oto one:

  • Ancient of Lore – filar druida. Cóż możemy powiedzieć o tym nerfie? Oczywiście wszystko co tu teraz powiem zarówno o tej karcie, jak i o kolejnych to wyłącznie moje przemyślenia na ten moment – wszystko w teorii. W praktyce jak to będzie wyglądało dowiemy się dopiero po dodatku. Moim zdaniem jeśli Blizzard chciał się wziąć za Druida (a chciał) to jest to dobry nerf. Co rozumiemy przez dobry nerf? Nie zniszczyło to tej karty. Jest teraz wyraźnie słabsza, ale myślę, że wciąż będzie grana.

  • Force of Nature – kolejny cios w Druida. Tu mamy już do czynienia z większym nerfem. Dotknięte zostało tak zwane kombo druida, na którym zawsze opierał się ten deck i przez które był za mocny. Zdaniem wielu graczy dobrali się do złej karty, gdyż Force of Nature sam w sobie nie był OP, a takim jest Savage Roar i to właśnie do niego powinni się dobrać. Tymczasem FoN został praktycznie zniszczony. Nie widzę zbytnich szans, by to mogło być teraz grane w jakiejś talii, chyba, że jakiś token druid, ale i tak wątpię.

  • Druid przyjmuje kolejny cios w twarz! Jego nieodzowna czwórka została mega osłabiona. Może się wydawać, że to tylko 2 życia, zasada nie ruszona, więc nie ma tragedii. Ale 2 życia jest to ilość, która pozwala zabić tą kreaturę nawet przez dużą ilość jedynek, a niemal przez wszystkie dwójki. Dla samego zadania dwóch obrażeń, czy silence’a płacić 4 many? Nope. Chcąc silence’ować możemy rzucić Spellbreakera, która też za 4 many da silence, a ma statystyki 4/3 – o niebo lepsze niż 2/2. A chcąc zadać 2 obrażenia wystarczą Rootsy, które kosztują 1. Myślę, że karta wypadnie z użytku.

  • Sówka. Karta, która w większości (albo przynajmniej w bardzo dużej części) talii miała swoje miejsce. Teraz myślę, że żegna się z nami na dobre. Jeśli już chcieli zwiększyć koszt Sowy to mogli przynajmniej minimalnie polepszyć jej statystyki. W tym momencie jest totalnie niegrywalna – za 3 many stwór 2/1 to tragedia. Tak jak wspomniałem wcześniej, tak powtórzę tu – Spellbreaker znacznie lepszy. Czyżby przychodziła jego era?

  • Big Game Hunter – bardzo spodziewany nerf. Zasada pozostaje niezmieniona, jednak jest droższy o 2 i kosztuje 5. Jak bardzo to wpłynie na jego częstotliwość użytkowania? Z tym trzeba poczekać. Myślę, że wciąż może mieć miejsce w taliach, ale na pewno dużo, dużo rzadziej.

  • W tym momencie się wyłamię od zdania większości graczy, którzy już wyrażali swoje zdanie na temat nerfów. Moim zdaniem ten nerf też był konieczny i prawdę powiedziawszy się go spodziewałem. Za 0 many ta karta zawsze moim zdaniem była mega mocna, teraz za 1 jest bardziej zbalansowana.

  • Tutaj cios w plecy, że tak tematycznie się wypowiem. Kopanie leżącego i nie wiem jak jeszcze opisać to osłabienie. Rogue, który od kilku dodatków dostawał najmniej, który najbardziej potrzebował dobrych dla niego zmian i w końcu miał szansę stać się jedną z topowych talii praktycznie rzecz biorąc stracił jedną z lepszych swoich kart. Jak to wytłumaczyć? Prawdopodobnie testerzy Blizzarda dużo testując nowe karty przed wyjściem dodatku stwierdzili, że Rogue z tą kartą w nowym dodatku stałby się zwyczajnie za mocny (w wersji MalyRogue) i nie chcieli popaść ze skrajności w skrajność – z mało popularnego decku do przesadzonego, na temat którego od pierwszego dnia słuchali by płaczów społeczości, że nie da się wygrać. Co więc teraz? Zobaczymy – ale ja mam nadzieję, że mimo tego Rogue będzie teraz mocny.

  • Kolejny przykład dobrego nerfa. Zasada nie ruszona, koszt many nie ruszony, jedynie zmniejszony atak. Wciąż będzie grany, wciąż rzucane przez niego nożyki będą swoją losowością doprowadzać czasem do szału, ale z pewnością sam Juggler w stole wywołuje minimalnie mniejszą presję.

  • Tu też zapowiadany nerf od jakiegoś czasu. I kolejny moim zdaniem bardzo dobry. Teraz Lepper Gnome nie wywołuje swojej mega presji będąc w stole. Wystawiając go do tej pory w 1 turze, nieraz blokował możliwości przeciwnika, gdyż swoją ilością ataku z łatwością wymieniał się z dużą liczbą dwójek. Teraz już nie będzie tak źle. Czy dalej będzie grany? Zobaczymy.

  • Ten nerf wywołał radość u graczy, których aggro, face i combo decki polegające na tej karcie doprowadzały do szału. Karta praktycznie zabita, nie powinna być używana i bardzo spowolniła nadchodzącą metę (a to duży plus dla mnie!)

  • Prawdopodobnie Handlock byłby za mocny bez tej zmiany – stąd taka zmiana. Teraz grając przeciwko niemu z pewnością nie musimy aż tak uważać na ilość hp, jaką zostawiamy naszemu rywalowi.

  • I tu nerf zagadka. Karta nie była w ogóle używana. Skąd więc nerf? Prawdopodobnie okazało się, że z jakimiś nowymi kartami miałaby niesamowitą synergię i woleli dmuchać na zimne.

 

Tyle jeśli chodzi o nerfy. Plusem tego jest fakt, że wszystkie nerfione karty możemy odczarować za ich oryginalną ilość pyłu.

Na samym streamie dowiedzieliśmy się od razu wspaniałej rzeczy, w szczególności dla nowych graczy, albo tych, którym nie udało się uzbierać zadowalającej ilości golda na nowe pakiety. Początkowo każdy za zalogowanie się po wyjściu dodatku miał otrzymać 3 darmowe pakiety – i to już była dobra wiadomość. Teraz okazuje się, że tych pakietów będzie … 13! Dodatkowa dziesiątka nie będzie całkiem za darmo, bowiem trzeba będzie wygrać kilka gier w nowym trybie – standardzie żeby je otrzymać, ale to myślę, że nie będzie problemem dla nikogo.

Co dalej? Emotka „Sorry” została zastąpiona emotką „Wow”. Nieraz wiąże się to z naprawdę ciekawym tekstem i podejrzewam, że pierwsze dni możemy się spodziewać wielkiego spamu tych emotek ze strony wszystkich.

Ponad to będziemy mieli bardzo wygodny wybór wyzywania znajomego do pojedynku, w zależności od tego co chcemy z nim grać.

Oprócz tego stream w głownej mierze polegał na tym, że jeden ze znanych światu graczy oraz casterów – Frodan, z siedzącym obok samym Benem Brode’em grali nowymi taliami z użyciem nowych kart, przeciwko innemu graczowi, który używał też tych talii. Ogólnie rozegrane zostały cztery mecze, w których zostało pokazanych 8 talii z 8 różnych klas. Jedyna klasa, którego decku nie mogliśmy zobaczyć w akcji to paladyn. Talie, które zostały złożone dla tych pojedynków to : C’thun Priest, C’thun Rogue, Mage na spellach z Yogg Saronem, Midrange Shaman, Zoolock, Deathrattle Hunter oraz Druid, prawdopodobnie na C’thunie, ale nie zdążyliśmy zbytnio go zobaczyć. Pomiędzy grami były pokazywanie i po krótce omawiane wszystkie nowe, wcześniej nie ujawnione karty, które znajdowały się w dwóch, chwilę wcześniej granych deckach.

Stream obfitował w dużą ilość niesamowitych zagrań, pokazał moc zarówno C’Thuna, jak i Yogg-Sarona. Dużo smiesznych sytuacji, mnóstwo wszystkim znanemu śmiechu Bena. Ogólnie moim zdaniem genialny stream, warty obejrzenia, także jeśli ktoś przegapił to polecam sobie obejrzeć. Link umieszczam poniżej.

https://www.youtube.com/watch?v=VblNyY0BFhw

 

Moje spostrzeżenia co do talii używanych podczas streama.

Zmieniło się moje postrzeganie karty, jaką jest Yogg-Saron. Jest to prawdopodobnie najbardziej rng karta jaka kiedykolwiek istniała i początkowo byłem do niej bardzo negatywnie nastawiony i byłem pewien, że nie będzie w ogóle grana. Ale po tym ile się uśmiałem na streamie oglądając ją w akcji … jestem pewien, że sam będę nią grał od czasu do czasu dla rozluźnienia jako fun deck. Trolden na pewno zaciera już ręce na ilość filmików, jakie będą otrzymywać z jej użyciem.

Do tego C’thun wygląda bardzo mocarnie i jestem pewien, że początki dodatku będą obfitowały w talie opierające się właśnie na nim – zwłaszcza, że każdy gracz dostanie go za darmo! Z czasem na pewno się to wynormuje i będzie on deckiem typu Reno – w sensie, że każdy będzie mógł złożyć go pod swoją ulubioną klasę i całkowicie zmieni metę – co jest mega plusem!

Pirate Warrior – ciekawy deck, którego się zbytnio nie spodziewałem. Wygrał dość szybko i pewnie – zobaczymy, czy na ladderze też sobie tak będzie radził.

Zoo jak to zoo zawsze będzie istniało i sobie jakoś radziło.

Deathrattle hunter – z pewnością interesujący deck, który kierunkuje huntera na mid-range. Wiele ważnych kart nie zostało zagranych, a poradził sobie super, więc myślę, że będzie mocną talią, na którą na pewno się skuszę.

Midrange shaman – GENIOUS. Pomimo przegranej gry, wyglądał mega solidnie. Nowa mechanika, którą shaman sobie zamienia stronników na randomowych o 1 koszt droższych jest wręcz wspaniała i na pewno będzie często spotykana i używana.

Mag – jeszcze bardziej rng deck niż już był. Z pewnością będzie śmiesznie.

Tyle ode mnie – pozostaje nam poczekać do dodatku i przekonać się ile z moich przypuszczeń okazało się prawdą!


Leave a comment