Przeżyj wszelkie skrajne emocje z „Heavy Rain”!

Heavy rain jest to gra stworzona przez firmę Quantic Dream. Jeśli chodzi o gatunek można powiedzieć wiele. Z pewnością jest to gra przygodowa, zawierająca klimat thrillera, połączona z grą detektywistyczną i dramatem psychologicznym. Na początku pragnę zapewnić, że każdy kto jeszcze nie grał, a ma realny zamiar nie musi się obawiać coraz większego wgłębiania się w lekturę tego artykułu, gdyż nie zamierzam w nim nic spoilerować, co by jakkolwiek mogło zepsuć rozgrywkę. Sam bym miał mordercze myśli na temat kogoś, kto by mi zdradził przebieg tej gry, więc wedle przysłowia „Nie rób drugiemu, co Tobie nie miłe” na pewno nie mam takiego zamiaru!

 

Zacznę od własnej oceny gry. Nie jestem fanem gier, które „można przejść” już od dawnych czasów chyba nawet gimnazjalnych. Wówczas wciągnęły mnie gry online, mulitplayer i kierowała mną tylko świadomość, że jeśli sama gra mi się nie znudzi, to nigdy nie przestanę w nią grać. Heavy Rain odmienił całkowicie moje myślenie. Jest to w moich oczach gra kompletna, bezkonkurencyjne 10/10 we wszelkich kategoriach i czuję, że przejście jej sprawiło, że moje życie stało się lepsze. Tak więc jeśli masz tak jak ja, grasz wyłącznie online i nie widzisz sensu w graniu w tytuł, który kiedyś przejdziesz i odstawisz na półkę, tak możesz mi w pełni zaufać – ta gra Cię wciągnie, ta gra wywoła w Tobie skrajne emocje, tą grę przejdziesz z przyjemnością i będziesz z tego dumny.

 

Jak już wspomniałem wcześniej, Heavy Rain stawia na targanie naszymi emocjami. Fabuła przebiega w taki sposób, że nieraz serce nam staje, lub zaczyna szybciej bić, niekiedy się denerwujemy, a czasem zapalają się świeczki w oczach. Jest to efekt wspólny dla wielkiej liczby graczy, gdyż zarówno ja, jak i kilku znajomych mi graczy nie kryło się z urenieniem kilku łez na koniec rozgrywki. Twórcy bardzo się postarali i do wspaniałej fabuły, dochodzi klimatyczna muzyka towarzysząca rozgrywce, jak i bardzo wiarygodne odwzorowanie ludzkich uczuć wśród bohaterów tej gry. Dużo czasu zostało poświęcone ukazaniu uczuć na twarzach postaci. Mimika jest całkowicie naturalna, co wywołuje efekt jakbyśmy oglądali film, zamiast grania w grę.

 

Jeśli chodzi o fabułę. Podczas rozgrywki wcielamy się naprzemiennie w 4 różne postacie. Każda z nich się różni od pozostałych, każda ma własne tajemnice, które będziemy starać się odkrywać. Historia zostaje tu opowiedziana w taki sposób, że wiele pozornie nie powiązanych ze sobą wątków, na koniec łączy się w logiczną całość. O każdej z tych postaci wyrabiamy sobie jakąś opinię, która za kilka godzin, może już być zupełnie odmienna, gdyż na światło dzienne wyszły pewne fakty. A teraz to co najważniejsze i co chyba najbardziej mnie urzeka w grach typu single player. Niemal wszystko w grze zależy od nas. Przewidziane są tutaj 22 różne zakończenia i to w który z tych sposób my skończymy rozgrywkę, zależy od nas, od decyzji, które będziemy podejmować oraz od wyników naszej gry. Przykładowo ścigamy kogoś po mieście, kto może posiadać istotne dla nas wskazówki. Po drodze musimy mijać jadące samochody, tłumy ludzi. Żeby to robić gra nam każe używać odpowiednich przycisków, w odpowiednich momentach. Jeśli się pomylimy to potrąci nas lekko samochód, czy wpadniemy w tłum ludzi i się wywrócimy, a osoba ,którą gonimy zwiększy swoją przewagę nad nami. W innych grach, które mają przewidziany tylko jeden scenariusz, w razie takiej pomyłki cofnęło by nas to ostatniego check pointu i gralibyśmy od nowa ten moment. Nie tutaj! Tu biegniemy dalej, będąc po prostu bardziej w tyle, a jeśli powtórzymy takową pomyłkę jeszcze raz czy dwa, to po prostu nasz cel nam ucieknie, a my będziemy grać dalej bez istotnych informacji, które moglibyśmy od niego zdobyć. Takich sytuacji jest bardzo, bardzo wiele, więc to jest też kolejny plus tej gry! Raz ją przechodząc, możemy potem uruchomić ją od nowa i próbować podejmować odmienne decyzje, przez co scenariusz nam się zmieni i ujrzymy po części inny przebieg gry.

 

Wspomniałem przed chwilą o momentach, w których musimy klikać odpowiednie przyciski, odpowiednio poruszyć padem, lub wykonać odpowiednią sekwencję. W wielu grach takie coś już miało miejsce, lecz często wygląda to tak, że np. w God of War walczymy z jakimś bossem i zaczyna się właśnie taka interakcja, robimy niesamowite akrobacje, ale nie możemy w pełni się skupić na walce, bo przycisk, który mamy klikać się pojawia gdzieś w innej części ekranu i musimy nawet na ułamek sekundy odwracać wzrok z głównej akcji, by zobaczyć co robić. Tutaj zostało to w genialny sposób ulepszone, gdyż przycisk, na którym musimy się skupić pojawia się w centrum akcji, gdzie tak czy siak nasz wzrok byłby skupiony, a jednocześnie nie zasłania nic i nie zakłóca rozgrywki. Przykładowo podczas bójki, gdy przeciwnik idzie z prawym sierpowym na nas, to właśnie na jego prawej pięści pokaże się, co klikać by tego ciosu uniknąć, lub skutecznie go skontrować. Tym samym nie przegapiamy ani mikrosekundy akcji.

 

Na koniec dodam wiadomość, którą się dowiedziałem dosłownie w dniu pisania tegoż artykułu. Jest to dla mnie najwspanialsza informacja tego roku. Do tej pory tytuł ten był dostępny wyłącznie na platformie Play Station 3. Tego roku wymieniłem PS3 na PS4 i trochę ubolewałem z tego powodu, że z wielką chęcią przeszedłbym jeszcze raz ten majstersztyk. Tymczasem dowiedziałem się, że już w marcu 2016 tytuł ten pojawi się również na Play Station 4! Nie mogę się doczekać!


Leave a comment