Humorystyczny świat Sąsiadów z Piekła Rodem!

Odejdźmy na moment od poważnych gier. Dziś pragnę przedstawić niezwykle humorystyczną grę z 2003 roku jaką jest tytuł „Sąsiedzi z Piekła Rodem”.

Gra została wyprodukowana i wydana przez firmę JoWood Productions. W Polsce swoją premierę miała w 2004 roku.

Wcielamy się w Woody’ego, 25-letniego mieszkańca bloku w centrum miasta. Dotychczas mieszkał on spokojnie ze swoim bogatym ojcem i prowadził normalne miejskie życie. Do czasu jak do mieszkania wyżej wprowadził się stary Pan Rottweiler, którego nie obchodzi co myślą o nim sąsiedzi i zachowuje się bardzo głośno wykonując wiele nietypowych dla blokowej egzystencji czynności. Woody’emu się to stanowczo nie podoba, więc postanawia doprowadzić nowego sąsiada do szału i zmusić go do wyprowadzki.

Tutaj wchodzimy my! Naszym zadaniem jest porozstawiać pułapki po mieszkaniu naszego sąsiada, jednocześnie nie zostając przy tym zauważonym. Po wejściu do mieszkania warto zaobserwować jaką trasą chodzi nasz rywal. Zawsze jest to cykliczne, chyba, że akurat jest jakaś jego nagła reakcja na jakąś zastawioną przez nas pułapkę, która zmusza go do zrobienia czegoś, czego nie ma w planie. Przykładowo: jedną z czynności wykonywanych przez Rottweilera jest wypicie piwa do meczu (Niezwykle głośno puszczonego meczu!). Złożyło się tak, że znaleźliśmy środek przeczyszczający w domowej apteczce. Ciągle popijane piwo jest idealnym miejscem na taki środek! Wówczas zakładając, że np. normalnie po wypiciu tego piwa sąsiad poszedłby do kuchni, nie możemy iść się schować do łazienki czekając na jego reakcję, gdyż zaraz po wypiciu będzie on leciał ile sił w jego starych nogach do łazienki, gdzie jeśli nas spotka to niestety misja nie będzie zaliczona. Na to trzeba uważać! Poza takimi wypadkami, jak wspomniałem wcześniej, wszystkie inne wykonywane przez niego czynności są cykliczne i wykonywane zawsze w tej samej kolejności, dlatego łatwo możemy planować gdzie możemy przebywać, tak by nas nie zauważył.

Szukając gadżetów należy zaglądnąć gdzie się da. Głównie są one pochowane po szufladach, półkach, apteczce, lodówce, koszu na śmieci. Gdy już je mamy, szukamy przedmiotów, które mogą wejść z nimi w interakcję. Wówczas kursor zamienia się w plusik. Nie możemy zostać dostrzeżeni przez naszego sąsiada, co następuje, gdy chociaż przez chwilę znajdziemy się z nim w jednym pomieszczeniu. Jak już zastawimy wszystkie pułapki i wiemy, że nic więcej nie zrobimy i pozostaje nam tylko czekać, aż Rottweiler się na nie wszystkie nadzieje to polecam schować się do szafy w przedpokoju – tam sąsiad nigdy nie zagląda i możemy w spokoju obserwować co się dzieje.

Początkowo mamy do dyspozycji jedynie dwa piętra. Po przejściu jednak kilku misji – mieszkanie sąsiada się powiększa. Początkowo mamy do dyspozycji dodatkowo jeszcze dodatkowe piętro na poddaszu, gdzie znajduje się też balkon, a na sam koniec dochodzą jeszcze pomieszczenia służące jako piwnica. Do tego z czasem Rottweiler sprowadza sobie do domu zwierzęta, które mają mu pomóc pilnować domu. Są to papuga o imieniu Chili i piesek Azor. Przemieszczając się po pokoju, w którym znajduje się zwierzę, zaczyna ono alarmować sąsiada, który natychmiast przybiega, dlatego musimy się skradać (prawym przyciskiem myszy) i wówczas możemy przejśc bezpiecznie. Trzeba jednak pamiętać, że skradając się idziemy dużo wolniej niż normalnie, więc mamy mniej czasu na zastawienie pułapek i opuszczenie pokoju.

Gra jest przeznaczona dla każdej grupy wiekowej – pułpaki, które zastawiamy nie mają na celu zrobienie krzywdy sąsiadowi, nie ma rozlewu krwi, ani żadnych scen, których najmłodsi nie mogliby oglądać. Co ważne, gra jest na czas! Gdybyśmy mieli nieograniczony czas na zastawienie wszystkich pułapek, to byłoby to niesamowicie proste do przejścia. Tu jednak czas nas goni! Oczywiście nie musimy sukcesywnie zastawić wszystkich pułapek, aby przejść daną misję. Jak minie czas zostajemy rozliczeni z poziomu wkurzenia sąsiada i z ilości zastawionych przez nas pułapek, na które Pan Rottweiler się już nadział. Im późniejsza misja, tym więcej jest od nas wymagane i tym więcej pułapek musi odnieść swój skutek.

Podam teraz przykłady psikusów, które możemy wykorzystywać. Dobrą taktyką, w późniejszych misjach szczególnie, jest chwilę poobserwować sąsiada, by poznać jego pełny cykl czynności. Możemy być pewni, że z każdym przedmiotem, z którym nasz sąsiad wchodzi w interakcję możemy coś zrobić, co go wkurzy, lub przynajmniej zirytuje. Oto przykłady:

  • Wspomniane już przeze mnie wcześniej piwo – jeśli sąsiad ma zwyczaj je popijać podczas danego scenariusza – warto coś z nim zrobić, najczęściej chodzi właśnie o środek przeczyszczający, który znajdziemy prawdopodobnie w apteczce w łazience
  • Obraz w przedpokoju, który możemy pomalować flamastrem znalezionym w tym samym pomieszczeniu w szufladzie szafeczki
  • Mikrofalówka w kuchni często może padać naszą ofiarą przez włożenie do niej zepsutego jajka z lodówki
  • Klasyczny kawał ze starych komedii – skórka od banana wyjęta z kosza na śmieci, położona na podłodze w kuchni
  • Sos tabasco, który możemy dodać do czegoś co spożywa sąsiad, albo jakiś napój, albo jakieś przekąski
  • Wanna zapełniona wodą – czemu nie miałaby zostać uzupełniona o środek na porost włosów?
  • Ręcznik ubabrany pastą do butów
  • Ulubiony fotel naszego sąsiada, któremu można obluzować nóżki kluczem francuskim
  • Kibelek możemy zapchać papierem toaletowym
  • Lornetkę pomazać klejem
  • Pułapkę na myszy włożyć do skrzynki na listy
  • Telewizor, któremu możemy popsuć antenę – do tego nie potrzebujemy żadnego gadżetu, wystarczą nasze ręce
  • Pinezki możemy umieścić gdzieś, gdzie siada nasz wróg – fotel, krzesełko, leżak

 

Z grubsza to tyle, oczywiście różnych interakcji jest o wiele więcej, ale z reguły są to już jednorazowe przypadki, z którymi na pewno dacie sobie też radę! Na koniec dodam, że sukces jaki odniosła ta gra spowodował stworzenie drugiej części – Sąsiedzi z Piekła Rodem na wakacjach. Tam już nie denerwujemy naszego sąsiada w jego domu, lecz podążamy za nim w podróż po świecie, robiąd mu psikusy na statku oraz w odwiedzanych miejscach. Druga część jednak została znacznie gorzej oceniona przez graczy od pierwszej i uznana trochę za niewypał. Ale spróbować przejść tę część polecam też każdemu!


Leave a comment